Wigilia

Portret użytkownika Ela

Święta za pasem
…czyli, jak jeść z głową
 
 
 
Pamiętajmy, że podczas świąt najważniejsze są spotkania rodzinne i miła atmosfera. Pyszne jedzenie powinno być jedynie dodatkiem do tego Pięknego Wieczoru, a nie ich myślą przewodnią.
 

 
Niestety, wydaje mi się, że u większości jest na odwrót, ale to już sami oceńcie.
Pomijając moje, krótkie przemyślenia, przejdę do myśli przewodniej, czyli jak już jemy, to „jedzmy z głową”.
 
Jedno należy przyznać wigilijna kolacja, pod względem żywieniowym na pewno jest bardzo urozmaicona i zdrowa o ile wszystko spożywamy z umiarem. Jednak większość osób nie zna tego pojęcia, toteż zakończenie Wigilii u większości kończy się różnymi dolegliwościami żołądkowymi. 
Wyczekując wigilijnej wieczerzy głodzimy się przez cały dzień, by mieć potem dużo miejsca w brzuchu na wszystkie potrawy. I tu jest podstawowy błąd, ponieważ głodząc się spowalniamy przemianę materii, a potem  na sam wieczór serwujemy sobie 12 wspaniałych potraw. Niestety dla naszego żołądka nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Po pierwsze w ciągu dnia radziłabym zjeść przynajmniej 3 małe posiłki (w tym śniadanie) mogą to być np. kasza, owoce, warzywa, kefir, jogurt, kanapka, czy owsianka lub musli.  
Pomiędzy posiłkami pijmy płyny, herbaty ziołowe, owocowe bez cukru. 
Na pół godziny przed kolacją wigilijną zjedzmy jakieś warzywo lub kilka orzechów włoskich (4-5 sztuk), dzięki temu poczujemy sytość i nie „rzucimy” się od razu na jedzenie.
Osoby, które nawet podczas świąt chcą dbać o linię mogą śmiało delektować się świątecznymi pysznościami, ale nie w każdej ilości. Porcja dania nie powinna być objętościowo większa niż łyżka i oczywiście zapominamy o dokładkach.
Wiele potraw, które podajemy na wigilijnym stole można zrobić w wersji bardziej lekkiej np. smażone potrawy zastąpić pieczonymi, dodawać mniej tłuszczu itp. Jeśli potrawy nie można odchudzić to pozostaje nam jedynie umiar.
Od jednorazowego obżarstwa nie przytyjemy, ale możemy się źle czuć (zgaga, wzdęcia, ból brzucha)
Jeśli już dojdzie do takiej sytuacji, kiedy zjemy za dużo, to wato zaparzy sobie mieszankę ziołową przyśpieszającą trawienie.
Dobrym zakończeniem wieczerzy jest kompot z suszonych owoców, który zawiera dużo cennego błonnika, jak również jest źródłem wielu witamin.
Następny dzień polecałabym zacząć od wypicia szklanki wody z sokiem z cytryny, gdyż może wspomóc pracę przewodu pokarmowego. Poza tym cytryna jest bogatym źródłem witaminy C, polifenoli, kwasów owocowych i potasu,. Taki napój również wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn oraz usprawnia pracę układu odpornościowego i wydalniczego.
 
 
 
Życzę wszystkim moim czytelnikom, wiary w to, że wszystko jest możliwe, dobrego samopoczucia, dużo uśmiechu i aby wskazówka na wadze częściej leciała w dół niż w górę
 
 
Portret użytkownika Gość

Totalne bzdury!

Po pierwsze w ciągu dnia radziłabym zjeść przynajmniej 3 małe posiłki (w tym śniadanie) mogą to być np. kasza, owoce, warzywa, kefir, jogurt, kanapka, czy owsianka lub musli. Totalne bzdury a nie dobra rada.Z tego co powyżej podano to sam cukier, w tym cukry proste.Chyba sami to jecie,że piszecie takie bzdury!

Portret użytkownika Ela

Po pierwsze proszę czytać

Po pierwsze proszę czytać dobrze artykuł, po drugie jak się Pani czy Pan nie zna na dietetyce proszę nie zaśmiecać mi strony taimi komentarzami. 

Owszem owoce zawierają cukry proste, lecz stanowią również cenne źródło witamin, składników mineralnych oraz błonnika pokarmowego, który będzie powodował wolniejsze uwalnianie cukrów z żywności. Chyba totalnie nie masz pojęcia o żywieniu skoro piszesz, że owoce, kasza, jogurt, musli, owsianka to sam cukier. Dla twojej wiedzy powiem, że są to produkty o bardzo dużej gęstości odżywczej